Tym razem mamy do czynienia z radosną twórczością redaktora wyborczej. Zaobserwował on w Krakowie przerażającą anomalię pogodową, która paraliżuje miasto, a nazywa się “mokry deszcz”.
paź
18
sie
06
Komentarz chyba zbędny…
cze
12
Po wielkiej katastrofie, spowodowanej moją niefrasobliwością, żenada powraca. Odradza się niczym feniks z popiołów. Z nowym “dizajnem” i mam nadzieję wkrótce z nowym materiałem.
